Relacje

Start w Zawodach Bikini Fitness widziany okiem zawodniczki na dwa tygodnie przed – czyli BPS od kuchni…

Decyzję o starcie w Debiutach 2016 w kategorii Bikini Fitness podjęłam we wrześniu 2015 roku. Od tego czasu postanowiłam rozpocząć przygotowania. Cały cykl doskonalenia sylwetki przychodził mi bez większego trudu. Uwielbiam ćwiczyć. Codziennie, dwa razy dziennie… Nie ma najmniejszego problemu 🙂 Treningi siłowe, crossfit, pole dance, aerial silks i akrobatyka robią swoje…

Jedzenie? Kiedyś byłam w tej kwestii strasznym leniem i przyznam bez bicia, najczęściej korzystałam z gotowych rozwiązań na mieście lub szybkich przekąsek z pobliskiego spożywczaka.

Jestem „genetycznym szczęściarzem” i nawet jak moje żywienie dalece odbiega od ideału – sylwetka jest nienaganna.

Razem z decyzją o starcie w zawodach, przyszła samodyscyplina, kontrola „michy” oraz systematyczność i regularność, gdyż teraz sylwetka będzie musiał być niemalże idealna.

Cheat meal – TAK, co niedziele 🙂 Trzeba naładować baterie psychiczne i fizyczne na kolejny tydzień ciężkiej pracy. 3 popołudniowe godziny jedzenia co dusza zapragnie :))) Kilka miesięcy przygotowań zleciało jak przysłowiowy jeden dzień, do zawodów pozostało 14 dni – czas zastosować ostatnie szlify, rozpocząć Bezpośrednie Przygotowanie Startowe.

Zarówno treningi, jak i dieta uległy zmianie…

Trenowałam już teraz tylko obwodowo: na przemian góra i dół tułowia, duża ilość powtórzeń, mały ciężar, praktycznie bez wypoczynku między ćwiczeniami i seriami. Glikogen musi być wypłukany, aby później go „doładować”. Oczywiście do tego cardio: mam swój system przeplatania treningów interwałowych i aerobowych… Całkiem skuteczny 🙂

Debiuty 2016
Debiuty 2016

Dieta? Ja postanowiłam wejść w ketozę. Codzienne mierzenie ciałek ketonowych, gdy się pojawiły – utrzymanie, a po trzech dniach ładowanie węglowodanów.

Sylwetka zaczyna wyglądać zdumiewająco… Ilość tkanki tłuszczowej z dnia na dzień maleje… Świetnie! A to jeszcze nie koniec.

Czas na ostatnie 7 dni przed startem

Ostatni trening mięśni nóg i brzucha – aby miały czas na regenerację, usunięcie wody i toksyn. Zostały jeszcze delikatne, pompujące treningi obwodowe górnych partii ciała. Cardio jeszcze coś tam kręciłam, ale już pomału idzie w odstawkę. Trzeba teraz zregenerować się, aby na scenie wyglądać nie tylko dobrze pod kątem budowy ciała, ale też promiennie 🙂

Dodajemy teraz ważny element układanki – nawadnianie. Codziennie pijemy duuuużo wody oraz napar z pokrzywy, który wspomaga pracę nerek oraz procesy oczyszczania organizmu. Pijemy dużo wody, suplementując przy tym odpowiednie ilość sodu oraz potasu, aby zachować prawidłowe funkcjonowanie gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu.

Debitu 2016
Debitu 2016

3 dni do startu

Zrobione już jest wszystko, co mogło zostać zrobione. Kończymy treningi, zarówno siłowe, jak i cardio – regenerujemy się na maksa, jak najwięcej leżąc z nogami w górę.

Odstawiamy warzywa z naszego jadłospisu, aby jelitka wypróżniły się z zalegającego błonnika, a brzuch stał idealnie płaski.

24 godz do startu… Teraz zaczyna się cyrk 🙂

Odstawiamy picie wody oraz podaż sodu, kończymy ketozę i startujemy z ładowaniem węglowodanów co kilka godzin, aż do samego startu. Organizm zmienia się z godziny na godzinę.

Mięśnie stają się pięknie widoczne, coraz pełniejsze i okrąglutkie. Wody podskórnej coraz mniej… I tylko samopoczucie średnie i w ustach trochę sucho… Ale… To już jutro 🙂

Dzień zawodów.

Od rana harmider… Fryzjer, wizażystka, „bejca” (tak nazywam bronzer), biżuteria, plastikowe pantofelki i wpadasz na scenę.

W tym momencie zapominasz wszystko, czego uczyłaś się godzinami przed lustrem.

Lustra nie ma, nie wiesz jak wyglądasz, czy dobrze stoisz, sceniczne reflektory i flesze fotografów biją po oczach… Mija kilka lub kilkanaście minut, wydaje się, że kilkanaście sekund. Schodzisz ze sceny…

I już w tym momencie wiesz, że wrócisz tam jeszcze nie raz!

Pozdrawiam
Ola

Zobacz profil Oli na trenerGuru.pl

Athletic girl
Dlaczego warto z TrenerGURU