Wywiady

Wywiad z Kasią Bigos trenerką pole dance

Kasiu, powiedz nam kilka słów o sobie, jak to się stało że wybrałaś zawód trenera?

Skończyłam studia dziennikarskie, PR-owe, mam także magistra z politologii (hahaha). A okazało się, że największą radość w życiu sprawia mi ruch. Postanowiłam więc już wiele lat temu to połączyć, stąd decyzja o zostaniu instruktorem i udało się idealnie. Pracuję w dwóch redakcjach, prowadzę zajęcia fitness i pole dance, szkolenia i warsztaty w całej Polsce i rozwijam swój program treningowy. Pracy mam mnóstwo, ale ja po prostu bardzo kocham to co robię. Od dziecka trenowałam i chciałam, by w dorosłym życiu stało się to dominującą częścią mojego życia.

Prowadzisz również własnego bloga Fitness w Wielkim mieście, to nawiązanie do serialu?

Tylko z nazwy, chociaż kocham ten serial i zawsze utożsamiałam się z Carrie. Ona też jest w serialu dziennikarką tylko jej perypetie są związane z mężczyznami i modą, a moje głównie ze sportem, urodą i zdrowym żarciem

Jesteś trenerem fitness oraz pole dance, zaciekawilła nas ta druga dyscyplina, możesz ją trochę przybliżyć naszym czytelnikom? Dlaczego akurat ta a nie inna dyscyplina?

Przez ostatnie 6 lat ciągle o tym opowiadam 🙂 No cóż pole dance to moje absolutna pasja od pierwszego wejścia na rurkę. Zaczęłam jako laik. Wszystkiego uczyłam się od początku. Nie miałam żadnego zaplecza gimnastycznego, baletowego czy akrobatycznego, które w pole dance się przydają. Ale byłam pracowita i konsekwentna i żyłam marzeniami i dlatego wiele udało mi się osiągnąć. Chociaż ogrom pracy wciąż przede mną. Pole dance dlatego, że ciągle coś się dzieje, zmienia, wciąż uczysz się nowych rzeczy, a wyzwania nigdy się nie kończą.

Prowadzisz również przygotowania zawodniczek w tej dyscyplinie, co oceniają sędziowie podczas turnieju?

Tak. To zależy na jakich zawodach. Czy są to pole dance sport czy pole art. W pierwszej kategorii jest jak z zawodami powiedzmy w łyżwiarstwie. Masz do wykonania konkretne figury, liczy się czystośc wejścia w nie, technika, czas przetrzymania itd. Tu zasady są dość sztywne. W pole art liczy się historia, background artystyczny, taniec, strój, figury, pomysłowe połączenia, ba nawet makijaż.

kasia bigos

Promujesz autorski program treningowy Fireworkout, co jest w nim takiego unikalnego?

Doskonale ułożony plan i programowanie, które wciąż zaskakuje ciało, dzięki czemu daje wspaniałe rezultaty. Może stanowić także świetne urozmaicenie dla innych dyscyplin. Bardzo ważnymi elementami jest także stabilizacja i mobilność. Od których trzeba moim zdaniem zacząć budować silny fundament fitnessowy. Żaden trening nie jest taki sam, chyba, że robimy testy wytrzymałościowe.

Masz sporo osiągnięć sportowych, czy któreś jest dla Ciebie najważniejsze?

Zeszły rok obfitował w wiele złotych medali. To było dla mnie i do tej pory jest jedno z najważniejszych sportowych osiągnięć ever. Mistrzostwo Polski, Złoto na zawodach w Hiszpanii, Mistrzostwo Europy. Słyszeć hymn Polski i trzymać medal to przeżycie nie do opisania.

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

W tym roku mam zamiar postartować jeszcze trochę, mam duże plany związane z pole dance. Chcę się skupić na większych projektach, swoich. Ale po tym roku muszę odrobinę zwolnić. Zdrowie mi trochę szwankuje. Moim priorytetem jest też rozwój bloga. Cieszę się, że zaraz po starcie tak dobrze się czyta, ale będę go mocno rozwijała.

Dziękujemy serdecznie za wywiad i trzymamy kciuki!
TrenerGURU

Athletic girl
Dlaczego warto z TrenerGURU