Porady TrenerGURU

Witaminy D3 i K2 – czy rzeczywiście warto?

Recenzja artykułu z czasopisma Body Challenge

W najnowszym wydaniu magazynu dla sportowców amatorów i profesjonalistów Body Challenge znaleźliśmy kilka tekstów, które mogą być cennym źródłem informacji dla osób dbających o zdrowie i formę. Wśród artykułów szczególnie zainteresował nas ten dotyczący bardzo aktualnego tematu – roli witamin D3 i K2 w ludzkim organizmie.

Każda osoba, która choć trochę interesuje się nowinkami w dziedzinie diety, zdrowia czy sportu na pewno zauważyła boom dotyczący tych, zdaniem niektórych, niezbędnych witamin, które mają być remedium na niemal każdą dolegliwość. Artykuł Marka Fischera „Witaminy D3 i K2: najprostsze rozwiązanie na wiele ludzkich problemów” potwierdza fakty i obala mity, dzięki czemu możemy dowiedzieć się czy warto wzbogacić dietę w te witaminy i na jakie realne efekty ich suplementacji możemy liczyć.

Witamina na odporność, witamina na ” wszystko”

Od razu widać, że artykuł napisany jest przez fachowca, ale wśród skomplikowanej terminologii potrafi on przemycić to, co najważniejsze – konkretne informacje, które nawet laikowi pozwalają samodzielnie ocenić wartość opisywanych witamin. Wszyscy wiemy, że witamina D3, czyli cholekalcyferol, jest naturalnie syntezowana przez organizm człowieka pod wpływem promieni słonecznych – to argument wielu przeciwników suplementacji, w końcu po co dostarczać z zewnątrz organizmowi coś, co potrafi sam wytworzyć?

I tu autor wychodzi naprzeciw tym wątpliwościom –proces syntezowania witaminy może być zaburzony przez wiele zmiennych, takich jak pora roku, pogoda, stosowanie kremów z filtrem czy nawet noszenie okularów przeciwsłonecznych (wiedzieliście, że w oku zachodzi najlepsza i największa część syntezy cholekalcyferolu?!).

W artykule przeczytacie, co konkretnie może wspomóc witamina D3 – od zwalczania chorób autoimmunologicznych przez zwiększanie odporności organizmu do polepszenia jakości snu i, uwaga, leczenia depresji. Trudno jest znaleźć układ czy narząd w organizmie człowieka, którego funkcjonowania nie wspomaga witamina D – jeśli coś ma wpływ na układ kostny, krwionośny czy kostny, dodatkowo zwiększając odporność i wydolność, to z pewnością powinno się znaleźć w diecie nie tylko sportowców.

Witamina K jako nieodłączny towarzysz D

Witaminę K większość z nas kojarzy jako tą odpowiedzialną za krzepliwość krwi, jednak to tylko oblicze jednej z jej odmian – tak działa  K-filochinon. O wiele szersze działanie wykazuje witamina K2, czyli menachinon, a także jej poszczególne typy – MK-4, MK-7 i MK-9. Wiele najnowszych badań wskazuje bezpośredni wpływ witaminy K2 na wapnienie oraz budowę kośćca, ale też zachowanie elastyczności naczyń krwionośnych i przyspieszoną regenerację. Okazuje się, że duże dawki witaminy D, zwiększając absorpcję wapnia, mogą jednocześnie doprowadzić do jego akumulacji w naczyniach krwionośnych czy tkankach miękkich, zaś witamina K2 pełni rolę „policjanta”, który kieruje wapń tam, gdzie powinien trafić.

A więc jak suplementować te witaminy?

Najlepiej w postaci tranu, kropli z witaminą D i witaminy K2 MK-7 w formie pochodzącej z natto.

Sporo wiedzy do wykorzystania

Polecany przez nas tekst to naukowe podstawy, konkretne liczby i jasno przekazana wiedza – czyli to, czego oczekuje się od solidnej publikacji. Nas artykuł przekonał do regularnej suplementacji witamin D i K2, ale też do samego czasopisma, jako źródła rzetelnych porad odnośnie zdrowia i formy. Więcej ciekawych informacji można znaleźć pod adresem www.body-challenge.pl/.

Athletic girl
Dlaczego warto z TrenerGURU