TrenerGURU

„Jak schudnąć 30 kilo w tydzień bo za tydzień jadę na wakacje”…

…czyli z jakimi prośbami i problemami zmaga się na co dzień trener personalny. Robert Matecki od 10 lat pomaga swoim podopiecznym osiągać sportowe cele, niezależnie, czy chodzi o kontuzje – np. zerwane więzadła, przepukliny kręgosłupa, czy kontuzje barków od złej pozycji przy operowaniu myszką komputerową. W wywiadzie opowiada o swojej pracy, wyzwaniach, z jakimi się zmaga i o sukcesach, jakie odnosi.

– Od jak dawna zajmujesz się trenerstwem i od jakiej dziedziny rozpoczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Czas mojej pracy trenera personalnego to już ok 10 lat, natomiast zanim zająłem się dyscypliną sportu zwaną kulturystyką miałem także po drodze inne zamiłowania. W młodych latach trenowałem dość intensywnie Tae-kwondo ale jak to młody człowiek szukający swojego sportu długo w nim nie wytrzymałem. Później gdy trochę dorosłem strasznie wkręciłem się w koszykówkę i rzeczywiście zaowocowało grą w międzyszkolnych rozgrywkach. Właściwie gdzieś pod koniec szkoły średniej będąc wysokim szczupłym chłopakiem postanowiłem zmienić swoje ciało i w roku millenijnym 2000 zacząłem stawiać swoje pierwsze kroki w kulturystyce, oczywiście wtedy to było po prostu chodzenie na siłkę a dopiero po jakimś czasie doszła świadomość że trenuję jakiś sport. Uświadomienie sobie że trenujemy np. kulturystykę a nie chodzenie na siłkę daje nam tą właśnie przewagę nad amatorami w osiąganiu sukcesów kształtowania ciała. Po ok 7 latach kształtowania samego siebie zgłębiając w tym czasie wiedzę na temat właśnie kulturystyki zdałem pierwsze egzaminy kursów w tym kierunku, które uświadomiły mi że chcę pracować w tym zawodzie.

– Jakie są najczęstsze problemy, z którymi przychodzą do Ciebie klienci/podopieczni? Czy są jakieś powtarzające się, standardowe cele, które często pomagasz osiągać?

Myślę że nie odkryje Ameryki mówiąc, że oczywiście schudnięcie; tych którzy chcą nabrać masy jest zdecydowanie mniej. Natomiast za każdym problemem oficjalnym kryje się drugie dno problemy w pracy, problemy w domu, różnego rodzaju fobie, każdy dobry trener żeby pomóc takiej osobie zmienić się, musi poznać lepiej swojego podopiecznego. Większość osób przychodząca do mnie chce dzięki mnie czuć się atrakcyjna na co dzień niezależnie czy to jest schudnięcie, budowanie sylwetki, czy bycie po prostu sprawnym .

To moje zadanie !

– Czy pamiętasz przypadek, w którym Twojemu podopiecznemu udało się osiągnąć szczególnie spektakularny sukces?

Oczywiście że pamiętam, mógłbym oczywiście pisać o podopiecznych którzy chudli w parę miesięcy po 25 kilo czy nabierali masy najwięcej to 20 kilo było 🙂 wszyscy dla mnie są bardzo ważni ale nie starczyło by na to strony. Myślę że ciekawszymi przypadkami są przypadki psychologiczne które także osiągnąłem z podopiecznymi. Ciekawym przypadkiem był np. Kuba któremu lekarze zabronili cokolwiek ze sportem mieć wspólnego, miał wypukliny i przepukliny w kręgosłupie i jak mówiłem wcześniej każdy przypadek ma także drugie dno. Kuba przyszedł mówiąc mi cała historię co mu dolega i czy da się coś tym zrobić w jego przypadku, nie chodziło o masę mięśniową tylko o normalne funkcjonowanie na co dzień. Zaczęliśmy pracować nad wzmacnianiem jego ciała po kilku miesiącach Kuba przyznał mi się dlaczego chciał się wzmocnić, o tuż ma on dwie córki i bał się że nie będzie miał siły już nigdy podnieść je na ręce. Z jego ust usłyszałem „wreszcie się nie bałem”.

Więc to był przypadek który obrazuje że nie tylko chodzi o sprawność fizyczna ale tez strach młodej osoby że nie nadąży za swoimi córkami.

– Jesteś dietetykiem. Czy gdy klient przychodzi do Ciebie po wsparcie w osiąganiu celów treningowych, czy skupiasz się raczej na ćwiczeniach fizycznych, czy na ustaleniu odpowiedniej diety? Czy obie te kwestie są równie ważne?

Ile ludzi tyle spraw natomiast ja działam kompleksowo mając tyle już lat doświadczenia prowadzę ludzi poprzez trening, dietę i ewentualnie suplementację. Najlepsze efekty oczywiście osiągają ci którzy stosują bez wymówek te 3 składowe. Myślę że 4 składową która jest trochę nie oficjalna jest bycie psychologiem po trosze, wsparcie trenera prowadzi do szybszych efektów, niż „masz plan i sobie rób !”

– Wspominałeś, że razem ze swoją dziewczyną występowaliście w zawodach sylwetkowych – czy macie na swoim koncie jakieś szczególne osiągnięcia?

Tak rzeczywiście startowaliśmy wspólnie przez 3 lata w zawodach sylwetkowych w 3 federacjach IFBB, WPF, NAC .
Natomiast moja dziewczyna https://www.facebook.com/IwonaParylakModelka , wcześniej zanim zaczęliśmy razem startować i siłownia stała się jej także domem, występowała w wyborach MISS w których zdobyła aż 7 tytułów /Miss Rainbow, Miss Koralowa, Miss Bursztynowa Bella, I V-ce Miss Bikini Europe, Miss Explosion, Miss Foto Mirage, Miss Ambasada/ . W zawodach sylwetkowych Iwona najwyżej doszła do IV miejsca Bikin
i Fitness Federacji WPF na ten moment ale planujemy kolejne starty.

Pierwszy mój start na debiutach federacji IFBB był dla mnie sukcesem kwalfikując moją osobę w pierwszej 20-ce najlepszych sylwetek w Polsce.

Później był start w federacji WBFF gdzie już byłem na 4 miejscu Mens Physique

Natomiast największy sukces to zdobycie Vice Mistrzostwa Europy Męskiej Sylwetki Federacji NAC.
Także startowałem zawodach siłowych np. Wielokrotne Wyciskanie Sztangi AcivLab w którym zająłem 3 miejsce.

– Dziś sam jesteś sędzią sportów sylwetkowych Federacji WPF – czym jest WPF i jak doszło do tego, że sędziujesz? Czy dalej występujesz w zawodach?

Tak teraz także jestem sędzią Federacji WPF. WPF to WORLD PHYSIQUE FEDERATION Federacja sportów sylwetkowych obecna w całej Europie. Jak doszło do tego że jestem sędzią Hmm? Stało się to dość naturalnie będąc zawodnikiem i jednocześnie zapaleńcem kulturystki zostałem zauważony przez działaczy Polskiego oddziału federacji dostałem propozycję zostania sędzią. Dzięki temu doświadczeniu potrafię inaczej spojrzeć na sylwetkę zawodnika.

Na tym etapie mojej pracy nie startuję ale moja dziewczyna mnie ostro dopinguje w tej kwestii więc nie wykluczam kolejnych startów 🙂

– Co jest najtrudniejsze w Twojej pracy jako trener personalny?

Myślę że są to 3 rzeczy. Po pierwsze to walka ze stereotypami czyli jak pani dam trochę większy ciężarek to od razu jej mięśnie urosną.
Po drugie nie jem po 19 absurd, pomyślmy pani idzie na fitness na 20 i po nim nic nie je bo jest już późno, więc zadaje zawsze pytanie a z czego ma organizm się zregenerować po wysiłku.
No i po trzecie walka z wszechogarniającą nas głupotą płynącą z internetu i gazet np. brzuch w tydzie , napinaj brzuch siedząc za biurkiem 3 minuty dziennie to będzie brzuch jak stal i tego rodzaju głupoty.

Tak naprawdę każdy trener musi uświadamiać, że wszystko zdobywamy etapami jak w karierze zawodowej tak samo jest z sylwetką.

– A co w Twojej pracy sprawia Ci największą radość?


Największą satysfakcję sprawiają mi radość efekty podopiecznych np. założenie sukienki ze studniówek po 10 latach i założenie pierwszej koszulki na ramiączka bo jest wreszcie upragniony bicepsik 🙂 no i radość pierwszego efektu jak ich to jara że zaczynają się zmieniać 🙂

– Dzięki za rozmowę!

 

https://www.instagram.com/roberttrener
https://www.facebook.com/roberttrenerpersonalny

Athletic girl
Dlaczego warto z TrenerGURU